Zamienniki energetyków w trasie. Czym pobudzić się zdrowo?

Kredyt energetyczny na wysoki procent
Zajrzyj do kosza na śmieci na pierwszym lepszym parkingu przy autostradzie – wszędzie puszki po popularnych napojach energetycznych. Dla wielu szoferów to podstawowe paliwo tuż obok diesla w baku. Otwierasz, wypijasz słodki ulepek, czujesz nagły przypływ mocy. Wydaje Ci się, że jesteś królem szosy.
A potem mijają 2 godziny i następuje brutalny zjazd. Oczy robią się ciężkie, mózg mglisty, a Ty musisz sięgnąć po kolejną puszkę. Tak nakręca się spirala.
Dlaczego tak się dzieje? Klasyczny "energetyk" to mordercza mieszanka gigantycznej ilości cukru, kofeiny i tauryny. Cukier wyrzuca insulinę pod sufit, po czym równie szybko następuje jej spadek (tzw. sugar crash). Kofeina blokuje receptory zmęczenia w mózgu, ale ich nie leczy – po prostu odkłada zmęczenie na później. To jak branie chwilówki, którą musisz spłacić z potężnymi odsetkami.
Jeśli chcesz zachować zdrowie, ustrzec się przed cukrzycą typu 2 i zawałem w kabinie, musisz znaleźć mądrzejsze alternatywy.
1. Yerba Mate – złoto Ameryki Południowej
To mój absolutny faworyt na długie, nocne przeloty. Yerba Mate zawiera kofeinę (mateinę), ale jej uwalnianie do krwiobiegu jest powolne i stabilne. Nie uświadczysz tu nagłego skoku i brutalnego spadku formy. Pobudzenie utrzymuje się przez wiele godzin. Dodatkowo yerba jest pełna antyoksydantów i witamin.
Patent do trasy: Nie musisz bawić się w tradycyjne naczynka i bombille podczas jazdy, co bywa niebezpieczne. Zalej yerbę we french pressie lub kup specjalny termos z filtrem na susz. Wystarczy popijać.
2. Woda z solą i cytryną (Domowy izotonik)
Często Twoje zmęczenie nie wynika z braku snu, ale z odwodnienia i wypłukania elektrolitów! Klimatyzacja w kabinie wysusza bezlitośnie. Zanim sięgniesz po stymulanty, spróbuj prostej mikstury: do butelki wody wciśnij sok z połowy cytryny i dodaj solidną szczyptę soli kłodawskiej lub himalajskiej. Sód zatrzyma wodę w komórkach i poprawi przewodnictwo nerwowe. Obudzisz się w 15 minut.
3. Guarana w proszku
Jeśli bardzo zależy Ci na mocnym kofeinowym uderzeniu, kup czystą guaranę w proszku. Zawiera ona znacznie więcej kofeiny niż ziarna kawy, a dodatkowo jej struktura chemiczna sprawia, że wchłania się wolniej. Pół łyżeczki guarany rozpuszczone w małej ilości wody i wypite jak "shot" postawi Cię na nogi bez pompowania w siebie cukru i barwników.
4. Kawa – ale pita mądrze!
Kawa jest super, ale robisz jeden zasadniczy błąd: pijesz ją od razu po przebudzeniu. Rano Twój naturalny poziom kortyzolu jest najwyższy – organizm sam próbuje się obudzić. Wrzucanie w niego wtedy kawy mija się z celem.
Pro tip: Odczekaj 90 do 120 minut od przebudzenia, zanim wypijesz pierwszą czarną kawę. Dzięki temu unikniesz popołudniowego zjazdu energetycznego.
Rezygnacja z energetyków to trudny pierwszy tydzień, ale potem Twoje ciało odzyska naturalną witalność. Odżywianie to klucz do energii w trasie.
Zostaw kolorowe puszki dla amatorów. Prawdziwy profesjonalista tankuje dobrej jakości paliwo, nie tylko do ciężarówki, ale też do własnego organizmu.
