Zarwane noce w trasie – co zjeść rano na stacji benzynowej, żeby dodać sobie energii?

Kiedy sen to luksus, a trasa nie poczeka
Znamy to wszyscy. Zatłoczony Autohof, hałas chłodni obok, a do tego stres, bo dyspozytor ciśnie, że rozładunek jest na rano. Budzisz się po 4 godzinach przerywanego snu, czujesz się jak po zderzeniu z pociągiem, a przed Tobą kolejne 9 godzin za kółkiem. Twój organizm wariuje i domaga się jednego: szybkiego zastrzyku energii. Najczęściej kończy się to wejściem na stację i zakupem hot-doga, rogalika z czekoladą i największego napoju energetycznego.
Jako były kierowca i dietetyk powiem Ci prosto z mostu: to najgorsze, co możesz sobie zrobić na starcie dnia.
Dlaczego hot-dog z rana to strzał w kolano?
Kiedy jesteś niewyspany, Twój poziom kortyzolu (hormonu stresu) jest wywalony w kosmos, a wrażliwość na insulinę drastycznie spada. Ładując w siebie węglowodany proste w postaci białej bułki i sosów, fundujesz sobie gigantyczny skok cukru we krwi. Jasne, przez pierwsze 30 minut czujesz kopa i wydaje Ci się, że dasz radę. Jednak zaraz potem następuje zjazd. Insulina zbija cukier, a Ty za kółkiem zaczynasz walczyć o przetrwanie i opadające powieki. W skrajnych przypadkach to prosta droga do zasypiania za kierownicą.
Co wybrać na stacji, żeby odzyskać jasność umysłu?
Skoro nie możemy liczyć na domowe śniadanie, musimy mądrze wybrać z tego, co oferuje stacja benzynowa. Twoim celem z samego rana (zwłaszcza po zarwanej nocy) powinno być dostarczenie organizmowi białka i tłuszczu. Ten duet da Ci stabilną energię na wiele godzin, bez nagłych zjazdów i senności.
1. Kabanosy i orzechy
To absolutny klasyk, który dostaniesz na każdej stacji w Europie. Wybieraj kabanosy z wysoką zawartością mięsa (czytaj składy, szukaj tych bez tony konserwantów i cukru). Do tego paczka migdałów lub orzechów włoskich. Tłuszcze nasycone i orzechowe nienasycone kwasy tłuszczowe to doskonałe paliwo dla zmęczonego mózgu.
2. Jajka na twardo i czarna kawa
Coraz więcej stacji (zwłaszcza w Niemczech i Skandynawii) oferuje gotowane jajka na twardo lub sałatki jajeczne. Jajko to bomba witaminowa i idealny profil aminokwasowy. Do tego mocna, czarna kawa – bez cukru i bez mleka, które znów mogłyby podbić insulinę.
3. Skyr lub serek wiejski
Jeśli masz stację z dobrym zapleczem lodówkowym, uderzaj w nabiał o wysokiej zawartości białka. Skyr to świetny wybór. Zjedz go z garścią nerkowców. Białko z rana nakręci Twój metabolizm i da sygnał do obudzenia całego układu nerwowego.
Nawodnienie ważniejsze niż jedzenie
Po nocy w ogrzewanej webasto (lub klimatyzowanej) kabinie jesteś wysuszony jak wiór. Zanim w ogóle sięgniesz po jedzenie czy kawę, wypij minimum pół litra wody, najlepiej z dodatkiem szczypty soli, żeby uzupełnić elektrolity. Odwodnienie na poziomie zaledwie 2% powoduje spadek koncentracji o 20%. W naszej pracy to różnica między dojechaniem bezpiecznie na bazę, a wylądowaniem w rowie.
Pamiętaj, zmiana nawyków żywieniowych w trasie to proces. Jeśli chcesz zacząć dbać o siebie, mieć więcej energii na powrotach i w końcu zrzucić ten "kierowniczy" brzuch, zainwestuj w wiedzę.
Sprawdź mój e-book "Zyskaj Formę w Trasie" i poznaj plany żywieniowe dla kierowców zawodowych.
Zarwana noc w trasie to nie wymówka do jedzenia śmieci. To sygnał, że Twój organizm potrzebuje najlepszej możliwej opieki. Zmień śniadanie, a zobaczysz, jak zmieni się cała Twoja dniówka za kółkiem. Szerokości!
